Jak dogadać się z komornikiem? Praktyczny poradnik

0

Wiele osób traktuje komornika jako zło konieczne, gnębiciela żerującego na ludzkiej tragedii i krzywdzie. Prawda jest jednak taka, że komornik tylko i wyłącznie wykonuje swoje obowiązki. Może się on okazać bardzo pomocny, co więcej – przy odpowiednim nastawieniu będzie on naszym sojusznikiem podczas spłacania długu. Przygotowaliśmy specjalny poradnik i praktyczne podpowiedzi, jak dogadać się z komornikiem.

Komornik to nie styl życia – to zwykła praca

Pierwszym krokiem do znalezienia wspólnego języka z komornikiem jest zrozumienie jego sytuacji. Czy denerwujesz się na kasjerkę, która przekłada Twój towar lewą ręką, zamiast prawą? Czy irytuje Cię to, że lekarz podczas rutynowego badania zagląda Ci do gardła? Podejrzewamy, że nie – taka jest ich praca i metody działania, dzięki czemu spełniają swoją funkcję najlepiej jak potrafią. Denerwowanie się na komornika jest więc bezzasadne i lepiej po prostu zrozumieć jego profesję.

Pozostając w kwestii profesji – tutaj trzeba też pamiętać, że komornik nie działa sam z siebie. Każdy jego krok to forma spełniania roszczeń wierzyciela, co oznacza, że funkcjonariusz nie może zrezygnować z działania. To także działa w drugą stronę – nie może on celowo wejść na składniki majątku, jeśli może ściągnąć wierzytelność w mniej uciążliwy sposób. To dla Ciebie bardzo ważna informacja, bowiem komornik nie chce Cię pognębić, a jedynie zaspokoić wierzytelność.

Jak rozmawiać z komornikiem?

Mając świadomość tego, jakie nastawienie ma do nas komornik i że taka jest jego praca, łatwiej kontrolować emocje. Łatwiej jest też zrozumieć, że po drugiej stronie stoi człowiek, nie bezduszna maszyna obojętna na problemy innych. Będąc w desperacji, dajemy się ponieść emocjom, frustrujemy się, tracimy panowanie nad sobą. Efektem tego są stresujące sytuacje, krzyki, nierzadko też wyzwiska czy płacz. Nie tędy droga – nie możemy tak postępować, jeśli chcemy dogadać się z komornikiem.

Komornik to tylko człowiek taki jak ty który wykonuje swoja pracę

Wzbudźmy w sobie odrobinę empatii i wyobraźmy sobie, że druga osoba używa niecenzuralnych słów i wyżywa się na nas. Mimo tego, że po prostu wykonujemy swoje obowiązki, słyszymy wiązanki, wyzwiska i spotykamy się z agresją. Czy chcielibyśmy z taką osobą dojść do porozumienia i starać się budować dialog? Zapewne po kilku pierwszych próbach poddalibyśmy się i kontynuowali działanie. Znacznie lepiej odbierzemy osobę, która w rzeczowy i stonowany sposób porozmawia z nami.

Otwarta i szczera rozmowa z komornikiem

Skoro o rozmowie mowa, absolutną podstawą jest otwarta postawa i chęć rozmowy. Niestety, wielu dłużników woli ignorować telefony, listy czy inne próby kontaktu ze strony dłużników. Przede wszystkim taka zamknięta postawa nie zmieni niczego – ani nie zniechęci komornika do pracy, ani nie przekona wierzyciela do zaniechania egzekucji. Lepiej więc porozmawiać, a jeśli już podejmować dialog, to szczerze. Komornik zna naszą sytuację finansową i nie ma sensu ani ukrywać dochodów, ani też udawać, że należność można spłacić w kilka chwil.

Dogadaj się z komornikiem

Szczera rozmowa i porada u komornika sprawią, że możliwa będzie współpraca w drodze po wolność od długu. Choć brzmi to dość metaforycznie i górnolotnie, to brak stresu i możliwość złapania finansowego oddechu jest bezcenna. To także gest naszej woli, w której deklarujemy chęć spłaty długu i oszczędzenia żmudnej pracy komornika. Jeśli faktycznie określimy się jako dłużnik ugodowy, niestwarzający problemów, to szansa na znalezienie porozumienia znacznie wzrasta. To z kolei dobry prognostyk dla wierzyciela, który w końcu zacznie odzyskiwać swoje należności.

Realne zobowiązania osadzone w ramach czasowych

Tak jak wcześniej wspomnieliśmy, warto rozmawiać, ale jednocześnie należy być ostrożnym, co do swoich słów. Nie możemy deklarować czegoś, czego finalnie nie jesteśmy w stanie spełnić ani składać obietnic bez pokrycia. Konieczne jest oszacowanie swoich możliwości i przy ewentualnym wsparciu pożyczki dla zadłużonych spłacić swoje zobowiązania. Aby zrobić to w maksymalnie efektywny, a zarazem stosunkowo „bezbolesny” sposób, warto utworzyć plan działania osadzony w konkretnych ramach czasowych.

Plan spłaty zadłużenia – jak powinien wyglądać?

Jak powinien wyglądać taki plan? Przede wszystkim musimy zrobić zestawienie naszych przychodów i rozchodów. Konieczne jest uzyskanie nadwyżki wpływów nad wydatkami, by mieć kapitał na spłatę długów. Następnie należy stworzyć oś czasu i osadzić na niej kamienie milowe, czyli przełomowe momenty w regulowaniu długów. Przykładowo, takim kamieniem milowym będzie data pierwszej wpłaty zobowiązania. Następnym kamieniem milowym będzie data, do której postaramy się zwiększyć nadwyżkę. Tym sposobem mamy jasny, przejrzysty i zrozumiały plan działania, którego się trzymamy.

Negocjacje z wierzycielem

Mamy już plan działania, konkretne deklaracje i otwartą postawę, którą udowodniliśmy, że chcemy współpracować. To doskonałe atuty, którymi możemy podjąć negocjacje z wierzycielem w celu umorzenia części długu lub odsetek. Komornik nie może złożyć żadnych obietnic w imieniu wierzyciela, ale może zaaranżować spotkanie „w sześć oczu”. Pretekstem do takiej rozmowy może być przedstawienie planu spłaty zadłużenia i zaakceptowaniu go przez wierzyciela.

Jeśli wierzyciel odmówi i nie będzie chciał słyszeć o żadnym spotkaniu – mówi się trudno i robi się swoje. W końcu to w naszej gestii leży, by jak najszybciej pozbyć się ciążącego na nas zobowiązania. Sądzimy jednak, że wierzyciel będzie w stanie pójść na kompromis i umorzy część naszego zobowiązania, a przynajmniej przestanie naliczać odsetki. To będzie bardzo dobry krok w kierunku odciążenia naszego portfela i przyspieszenia procesu spłaty zadłużenia. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać się zobowiązań i utrzymywać przynajmniej poprawne relacje z komornikiem.

Zostaw ocenę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AdvertisementAdvertisement